Nawigacja
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Lipiec-Grudzień 2010· Here We Go Magic - P...
· GRINDERMAN - GRINDER...
· Relacje
· Wydarzenia
Najciekawsze tematy
| · Luty 2009 | [47] |
| · Marzec 2009 | [41] |
| · Styczeń 2009 | [38] |
| · Grudzień 2008 | [34] |
| · Relacje | [30] |
SpamPoison
Logowanie
Ankieta
Brak przeprowadzanych ankiet.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.
Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Słoneczny panel
Dziś jest:
Wschód słońca: 0:04
Zachód słońca: 13:15
Dzień trwa: 7 Godzin 10 minut
I jest krótszy od najdłuższego dnia o: 23:15
Zobacz temat
|
Lipiec-Grudzień 2010
|
|
| Jarek |
Dodany dnia 11 lipiec 2010 20:40:12
|
|
Główny administrator Postów: 96 Data rejestracji: 13.04.08 |
Cynic - "Re-Traced". Płyta wydana w Maju, po dwóch latach od sławnego "Traced in Air". Zarówno zawartością jak i opakowaniem bezpośrednio związana jest z poprzednim wydawnictwem. Zawiera cztery przerobione kawałki z "Traced.." i jeden premierowy utwór. Co do zawartości to płyta wywołała spore zaskoczenie i szereg gorących dyskusji w internecie. Generalnie materiał przywitano raczej chłodno i niezbyt pochlebnie. Osobiście mnie to dziwi ponieważ co jak co ale akurat po tych gościach można się spodziewać wszystkiego. W końcu "Portal" ukazał się dwa lata po "Focusie" i choć to naciągana analogia to dobrze pokazuje, że mocny zwrot w muzycznych klimatach dla Masvidala i spółki nie stanowi problemu. Trochę czasu zajęło mi przekonanie się do nowych aranżacji starych utworów, które teraz są spokojne, melancholijne i wyciszone. Pierwsze dwa kawałki, czyli "Space" z elektroniczną perkusją i "Evolutionary" z fragmentem nieustannie kojarzącym mi się z U2 nie są moimi faworytami. Ale idąc dalej zaczyna być coraz ciekawiej. "King" z pięknym głosem Masvidala działa na mnie kojąco, zaś "Integral" ze śpiewem przy akompaniamencie gitary akustycznej uważam za najsilniejszy punkt tej płyty. Całość wieńczy świetny premierowy "Wheels within Wheels", gdzie stylistycznie wracamy do utworów z "Traced..". Reasumując, nie łykam bezkrytycznie "Re-Traced" ale daleko mi do określania tego materiału mianem słabego. Prezentowane utwory ukazują inne oblicze "Traced.." i z punktu widzenia pozostałych projektów Masvidala z pewnością są dla niego naturalne. Jest to też sposobność do oceny złożoności kompozycji zawartych na "Traced..", gdzie rozłożenie utworu na części pozwala stworzyć zupełnie nową jakość. Nie przejmowałbym się, że zespół obierze ten kierunek w twórczości. Wydaje mi się, że była to raczej chęć pełniejszego wykorzystania stworzonego materiału, może potrzeba "złapania oddechu" lub też próba przetarcia nowych szlaków. Mam jedynie nadzieję, że na następny album nie będzie trzeba czekać kolejnych 15 lat. |
| Jacek |
Dodany dnia 12 lipiec 2010 14:12:32
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
U mnie ostatnio na okrągło Jamie Cullum płyta The Pursuit . Znakomity album. |
| Jarek |
Dodany dnia 12 lipiec 2010 19:58:24
|
|
Główny administrator Postów: 96 Data rejestracji: 13.04.08 |
Jamie Cullum płyta The Pursuit Właśnie sobie przesłuchuję na youtube no i przyznam, że całkiem, całkiem. Gościu ma strasznie fajny tembr głosu. Muszę się rozejrzeć za tą płytką. Dzięki stary
Edytowane przez Jarek dnia 12 lipiec 2010 20:06:44 |
| Jacek |
Dodany dnia 17 lipiec 2010 11:25:47
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
Płyta jest świetna, polecam w ciemno. |
| Jacek |
Dodany dnia 19 lipiec 2010 14:58:10
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
Grizly Bear - Veckatimest Wczoraj wieczorem płyta mnie zmiotła, zobaczymy jak będzie dziś. Jedna z ciekawszych płyt jakie słyszałem ostatnimi czasy. Świetne numery, rewelacyjne zaskakujące aranżacje i wykonanie. Gdzieś słychać Beatlesów, gdzieś stary Genesis, jeszcze gdzieś Radiohead, Andrew Birda czy Luke Temple. Jeśli lubcie wymienione zespoły płyta jest dla was. Płyta świetnie brzmi, bardzo ciepło i głęboko. Doczytałem , że nagrywana była w jednym z kościołów w Nowym Yorku. Polecam |
| Jacek |
Dodany dnia 23 sierpień 2010 08:56:56
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
Coś lekkiego, przyjemnego i wakacyjnego - Jack Johnson - To the Sea. Bardzo pozytywna, prosta i pełna hitów płyta. Polecam na dyskoteki nad jeziorem i morzem. |
| Jacek |
Dodany dnia 24 sierpień 2010 12:27:35
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
Dziś dorzucam jeszcze Iron&Wine - The Shepherd's Dog. Bardzo fajny album. |
| Jacek |
Dodany dnia 26 sierpień 2010 14:09:40
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
Polecam zespół Califone płytę Roots & Crowns. Płyta w dwóch płaszczyznach. Na zewnątrz proste akustyczne piosenki, w tle odjazdy , dużo dziwnych zgrzytów i pipów. Bardzo ciekawa płyta. |
| Jacek |
Dodany dnia 31 sierpień 2010 08:36:37
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
Na jesienne wieczory Chad Taylor - Circle Down. Dawno nie słyszałem tak świetnej jazzowej płyty. Znakomita sekcja i powalająca pianistka Angelica Sanchez, która w swojej grze łączy gdzieś styl Keitha Jarretta z awangardowymi odjazdami. I taka ta płyta jest od przepięknych wyciszonych tematów po kompletnie niekontrolowane muzyczne sztormy...Miód. |
| Jacek |
Dodany dnia 04 wrzesień 2010 09:18:21
|
|
Użytkownik Postów: 121 Data rejestracji: 13.12.08 |
Trochę się tu ostatnio czuje jakbym bloga pisał![]() O'Death - Head Home. Właśnie czegoś takiego szukałem. Kompletne pojebańce. Gdzieś słychać Toma Waitsa, gdzieś Primusa grającego country, a wszystko pijane i zataczające się. Wokalista obok Lesa Claypoola i Franka Zappy wpisuje się w poczet najbardziej idiotycznych rockowych wokalistów. Dużo humoru, pijackich songów, brzmienie jak z kanciapy. Strasznie fajnie się tego słucha i jakoś tak miło na duszy się robi. Jak dla mnie płyta bomba. Od dwóch dni nie mogę się od niej uwolnić.True Alko-Country. |
| Przeskocz do forum: |


