Olga Tokarczuk - "Prawiek i inne czasy"
- Szczegóły
- Jarek
Akcja książki toczy się w niewielkim miasteczku o nazwie Prawiek, gdzieś w okolicach Kielc. Mieści się w nim parę chałup, młyn, kościół i pałacyk miejscowego arystokraty nazwiskiem Popielski.
Bohaterami są postacie dwóch światów: realnego, zamieszkałego przez chłopów, handlarzy, czy arystokratów oraz magicznego reprezentowanego przez anioły, topielca, czy zmarłych. Te światy przenikają się wzajemnie tworząc treść, z której wyodrębnić można kilka głównych płaszczyzn.
Pierwszą podstawową płaszczyzną i dominującym wątkiem książki jest saga rodzinna. Jej głównymi bohaterami są następujące po sobie pokolenia dwóch rodzin: Boskich i Niebieskich. Ich losy zostały zaprezentowane na tle polskiej historii od rozpoczęcia I wojny światowej, aż po lata 80-te XX wieku.
Nie jest to obraz całego kraju w pigułce, a jedynie pewien wycinek losów, właściwszy dla prowincji i poszczególnych jednostek niż ogółu społeczeństwa. Polityka i historia nie mają tu większego znaczenia, a świat kręci się jedynie wokół Prawieku i z rzadka do miasteczka docierają ważniejsze wydarzenia. Obserwujemy rodziny, w których rodzą się dzieci, tworzą się związki, umierają starcy: ot, zwykła kolej życia, w którym każdy ma swój określony czas.
Drugą płaszczyzną, niemniej istotną od pierwszej i ściśle z nią związaną są dzieje książkowych bohaterek. Kobiety zostały sportretowane pełniej od mężczyzn, autorka wyraźnie staje po ich stronie, ukazując tragiczne często losy na przestrzeni lat.
Mamy tu pełen przekrój kobiecych postaci od tych najgorzej sytuowanych po bogate, od samotnych po żyjące w licznej rodzinie. Jedną charakterystyczną cechą wspólną jest to, że wszystkie bohaterki w większym bądź mniejszym stopniu są ciężko doświadczane przez mężczyzn. Mężczyźni stoją w wyraźnej opozycji do kobiet, ich postacie przedstawiane są przez pryzmat przeważnie negatywnych cech charakteru. To rozdzielenie między płciami sięga tak daleko, że w pewnej chwili wydaje się iż jedynym, który nie skrzywdził kobiety jest upośledzony umysłowo Izydor.
Jednakże to, co z jednej strony wydaje mi się wadą, bądź ujmując łagodniej przesadą, z drugiej tworzy ważną zaletę tej książki. Chodzi mi tu o niezwykłą dla mnie sugestywność i bogactwo emocji jakie wyrażają bohaterki. To kobiece spojrzenie na świat, uczucia jakie prezentują, ich reakcja na to, co przynosi życie wydała mi się na tyle ważna, by uznać to jako osobną płaszczyznę. Gdy pierwsza z płaszczyzn mówi nam o ludziach, o ich czasie narodzin, życia i śmierci, tak druga mówi o kobiecie jako osobie i jej roli i losie w społeczności.
Trzecia płaszczyzna dotyczy zdarzeń i postaci magicznych, nierzeczywistych. Należy do nich m. in. postać anioła stróża, pojawiającego się w ważnych wydarzeniach życia jednej z bohaterek lub tajemniczy topielec zawieszony pomiędzy światem żywych i umarłych. Wybrane osoby z realnego świata mają możliwość dostrzeżenia tego drugiego wymiaru i interakcji z poszczególnymi zjawami, czy też zdarzeniami.
Z jednej strony ten magiczny świat sprawia, że książka ma swój niepowtarzalny i tajemniczy nastrój, z drugiej zaś zostawił mnie on z paroma niedopowiedzeniami, co niespecjalnie przypadło mi do gustu.
Każda z prezentowanych postaci ma swój rozdział nazwany czasem. Ten czas jest krótki (i to dosłownie - niektóre rozdziały mają długość jednej strony) i przedstawia zdarzenia z życia, widziane z perspektywy opisywanej w danym rozdziale osoby. Swój czas w książce ma nawet Bóg, zaprezentowany dość kontrowersyjnie oraz natura, będąca istotnym elementem przedstawionego świata.
W ogóle jeśli poruszyć kwestie kontrowersyjności, w przypadku niektórych scen zawartych w książce wypada zaznaczyć, że co wrażliwsi czytelnicy mogą poczuć się miejscami zażenowani ich dosłownością. Zabieg ten na szczęście nie ma szczególnie negatywnego wpływu na całość i nie jest jak podejrzewam celem samym w sobie, a jedynie podkreśla sugestywny obraz miejsca, czy sytuacji.
Nie będę tu specjalnie oryginalny przyznając, że Tokarczuk jest wspaniałą pisarką, tak pod względem warsztatu jak i pomysłu. Nie przyłączę się być może do wielkiej rzeszy entuzjastów jej twórczości, niemniej przyznaję, że kilka scen zapadło mi głęboko w pamięć i żyje w niej już własnym życiem. Z tego też punktu widzenia uznałem takie, a nie inne cechy tej książki za najważniejsze jej płaszczyzny.
Ta wielowymiarowość pozwala na daleko głębiej idące analizy powieści i odnajdywanie szeregu innych cech, niemniej istotnych od zaprezentowanych. Zachęcam zatem do zapoznania się i wyciągnięcia własnych wniosków i wrażeń, jako że jest to niewątpliwie jedna z ciekawszych pozycji we współczesnej polskiej prozie.