Sibi Rocca: Życie w niebycie

 

wszystkie ślady zarastają dywanem, świeżą pościelą, znikają ledwo wyjdę z pokoju 748

ręczniki zmieniają mi coraz szybciej, tak szybko, że nie nadążam się już myć i wycierać,

im szybciej się kąpię, tym szybciej pojawiają się świeże, wyprane z osoby i zapachu

ścierają moje sny z powiek z samego rana, przed obudzeniem, pewnie dlatego ciągle jestem niewyspany

ze ścian i luster zmiatają mój cień. zanim będzie moje, już do mnie nie należy.

nie nadążam z wypełnianiem pustego nieregularnego wielokąta z oknem na niewiadomą stronę

tak oto mnie tu nie ma

taki jest niebyt

bezzapachowa bezosobowość hotelowa

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje